Zdrowopedi logo

ZADAJ PYTANIE 

USŁUGI ŻYWIENIOWE (OFERTA) 

janowe

WITAJ

Nazywam się Sebastian Podorski. Ukończyłem studia na kierunku "Dietetyka"oraz Szkołę Dietetyki Tradycyjnej Medycyny Chińskiej. Prowadzę szkolenia dotyczące wpływu żywności na zdrowie, jak również piszę książki i artykuły poruszające kwestię zdrowia i przyczyn powstawania chorób - w odniesieniu do bagatelizowanych zaburzeń równowagi w organizmie.

Z zawodu jestem Terapeutą Żywieniowym - pasja i umiejętność łączenia wiedzy z różnych zakątków świata w kompletną i logiczną całość zapewnia mi wysoką efektywność w pracy z klientem.

Jestem również założycielem projektu Zdrowopedia, którego nadrzędnym celem jest propagowanie wiedzy o zdrowiu poprzez edukację żywieniową. Do kręgu moich zainteresowań należy medycyna naturalna, ajurweda, tradycyjna medycyna chińska, medycyna ludowa, ziołolecznictwo, ale także wszystko to, co jest związane ze zdrowiem i układem pokarmowym człowieka. 

Specjalizuję się w żywieniowym leczeniu chorób przewodu pokarmowego - w tym kandydozy, wrzodów żołądka, stanów zapalnych jelit, osłabienia czynności wątroby/żołądka/nerek, atopowego zapalenia skóry, egzem, łuszczycy - czy innych dolegliwości/chorób będących wynikiem złego trawienia/przyswajania lub nagromadzenia zbędnych i w nadmiarze patologicznych produktów przemiany materii - w tym toksyn. 

Moje podejście do żywienia człowieka odchodzi od stereotypowych metod odżywiania, a skupia się na tradycyjnych i przemyślanych dietach, składnikach odżywczych oraz słuchaniu sygnałów ciała - za pomocą których organizm manifestuje swoje niespełnione potrzeby.

 


HISTORIA PANA ŁUKASZA

Jednym z moich ostatnich pacjentów był 52 letni Pan Łukasz - niegdyś chory na raka jelita grubego (tak bardzo związanego z żywieniem!). Wycięto mu fragment jelita nowotworu w jelicie grubym, następnie poddano go chemioterapii - tak zalecił prywatny onkolog. Po pierwszej chemii Pan Łukasz dochodził do siebie przez dwa tygodnie - to nie mogło być skuteczne leczenie. Na pewno nie w jego stanie... Był przecież po operacji - to bardzo duży wysiłek dla organizmu!

Pan Łukasz zrezygnował z dalszej chemioterapii nie tyle z własnej decyzji, co równiez z zaleceń onkologa - stwierdził on, mówiąc bez ogródek, że dalsza chemioterapia mogłaby go po prostu zabić...Ciało pilnie potrzebowało specjalnego traktowania, przemyślanego żywienia - z naciskiem na ODŻYWIENIE - czyli dostarczenie substancji, związków aktywnych, witamin i minerałów w formie biodostępnej, najlepiej wchłanialnej z żywności, soków i mieszanek odżywczych lekkostrawnych, delikatnych dla przewodu pokarmowego - jest to NIEZBĘDNE do zaistnienia regeneracji na poziomie komórkowym!

Zaczęliśmy więc przygodę z żywieniem - długą, ścisłą dietę...

Po 4,5 miesiącach Pan Łukasz udał się na odbiór wyników do onkologa (czując się, jak tu ujął, "pełen energii jak nigdy wcześniej") - poszedł tam z córką, bo żona śmiertelnie się bała (swoją drogą - to bardzo kochająca kobieta!). Lekarz onkolog oznajmił, że markery nowotworowe spały z 10 do 0. Nie stosując chemii, bazując wyłącznie na żywieniu - dlatego też  z tego miejsca chciałbym zaapelować - żywienie ma naprawdę wielki wpływ na organizm. Z tego, co jemy i wchłaniamy - jesteśmy następnie zbudowani.


MOJA OSOBISTA HISTORIA

W młodości za sprawą długotrwałego stresu, z którym nie mogłem sobie poradzić, moje ciało zaczęło szwankować... Pojawiały się problemy zdrowotne, obok których nie sposób było przejść obojętnie. Bagatelizowałem fakt, że od dłuższego czasu nie miałem na nic energii. Trawienie kulało, pojawiła się grzybica pokarmowa i nieprzyjemny zapach z ust. Jakby tego było mało - również stan mojej cery wprawiał mnie w coraz to większe kompleksy. Miałem depresję. Nic mi się nie chciało, do niczego nie mogłem się zmotywować - tylko bym leżał i myślał. Tak było dobre parę lat.

W pewnym momentach, kiedy w grę wchodziło sercee, było naprawdę nieprzyjemnie, delikatnie mówiąc. Nie chciałem tak dalej funkcjonować, nie chciałem rujnować swojego orgaznimu, nie chciałeme już odkładać zmian na później zmiany - uznałem, że czas najwyższy coś zmienić, zainteresować się swoim ciałem, przeanalizować nawyki, wpływ żywienia na pracę organizmu, wyciągać wnioski, zadawać pytania i szukać odpowiedzi, kwestionować to, w co się wierzyło... Wziąłem odpowiedzialność za to, do czego sam doprowadziłem. Długo szukałem rozwiązania swoich problemów. Przetestowałem wiele diet i polecanych/zachwalanych suplementów. Chwytałem się nawet chlorynu sodu (MMS), olejku oregano, olejków eterycznych do picia. Robiłem nawet domowej roboty witaminę C liposomalną, zażywałem cały pakiet tabletek przeciwgrzybiczych. Efekty były różne - najczęściej nieprzyjemne i nieskuteczne.
Zająłem się także swoją psychiką. Chciałem zrozumieć dlaczego jestem smutny, zastanowić się o czym najczęściej nieświadomie myślę. Zacząłem medytować, praktykować świadomy sen, stosować opłukiwanie EFT, jak również uwalniać konflikty emocjonalne. Testowałem w dobrej wierze swój organizm - ponieważ chciałem go poznać, zrozumieć.
Ten pełen wzlotów i upadków okres - wbrew pozorom - z perspektywy czasu stał się dla mnie bardzo ważny i pouczający. Sprawił on, że zmieniłem nastawienie do tych doświadczeń - uznałem te wszystkie wydarzenia za niezwykle pouczające. Dowiedziałem się tak wiele zarówno o sobie, swoim ciele, wpływie żywienia na ogranizm człowieka, wszelakich metodach leczniczych, jak również odżywianiu i jego OLBRZYMIM wpływie na jakość naszego życia.

Moja droga i zebrane myśli doprowadziły mnie do czegoś, co nazwać można Medycyną Holistyczną. Sztandarowym jej zadaniem jest postrzegać człowieka jako połączenie myśli i ciała, gdzie zupełnie nic nie dzieje się bez przyczyny i każda dolegliwość, z jaką się borykamy, jest pewnego rodzaju sposobem organizmu na uświadomienie nam, że w środku coś nie działa jak należy - może nam czegoś brakować, bądź też przeciwnie - czegoś mamy za dużo i właśnie tutaj znajduje się rzeczywiste źródło naszych problemów. Zmiana podejścia i jeszcze uważniejsze wsłuchiwanie się w swój organizm pozwoliły mi całkowicie zażegnać dolegliwości, z jakimi się borykałem. 

Nic, ale to zupełnie nic, nie dzieje się bez przyczyny i te słowa należy wziąć sobie do serca, aby nie zamknąć się na wiedzę, z którą z racji przekonań, nie zawsze musimy się zgadzać, ale którą warto byłoby chociaż przeanalizować i dopiero wówczas wyrobić swoje, niekiedy tak różniące się od pierwotnej wersji, zdanie.

Prowadzę także fanpage na facebook'u o identycznej nazwie - Zdrowopedia (https://fb/zdrowopediacom), gdzie dzielę się informacjami ze świata zdrowia w postaci infografik i treściwych opisów.
Dodatkowo do strony dobudowana jest grupa o pokrewnej tematyce - do której dołączenia również zachęcam (https://fb/groups/286886381856402/)

logo3

 

ZADAJ PYTANIE 

OFERTA

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym ZDROWOPEDIA może działać lepiej. Więcej informacji znajdziesz Tutaj.